Przyszedł czerwiec, a z nim długo oczekiwana wiosna. Lepiej późno, niż wcale. Część z nas zaczyna dopiero kompletować wiosenno-letnią garderobę. Jednak jak co roku wraz z początkiem wiosny zarówno projektanci jak i sieciówki przedstawiają nam swoje propozycje na nadchodzący, jesienno-zimowy sezon. Tym razem bardziej szczegółowo wezmę pod lupę trendy w modzie męskiej.W najnowszym, letnim wydaniu magazynu '10 Men' można podziwiać męską kolekcję fall/winter 2010 domu mody LOUIS VUITTON. „Powrót mężczyzny Louis Vuitton” zapowiada się całkiem ciekawie. Projektanci zrezygnowali z krzykliwych, neonowych kolorów oraz przerysowanych, czasem trochę balowych krojów na rzecz prostego, dandyskiego stylu. Wyraźnie da się zauważyć kilka elementów przemyconych z poprzednich sezonów jak na przykład pikowania, dwurzędowe marynarki i płaszcze czy grube dzianiny. Styl mężczyzny Vuittona jest bardzo prosty, niekiedy nawet trochę ascetyczny, co wcale nie umniejsza kolekcji. Nareszcie mamy powrót prawdziwego mężczyzny, korzystającego w pełni ze wszystkich dostępnych mu elementów ubioru, który (i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości) w każdej odsłonie mężczyzną pozostaje. Metroseksualnym chłopcom mówimy stanowcze i zdecydowane NIE!
Autorem zdjęć najnowszej kolekcji Louis Vuitton jest Jason Kibbler, zaś stylizację do poniższych zdjęć stworzył David Vandewal.
W tyle nie pozostają również sieciówki. Jesienna propozycja H&M dla panów w pełni nawiązuje do koncepcji klasycznego mężczyzny, podrasowanego odrobinę futurystycznymi elementami. Największa europejska sieciówka odwołuje się nie tylko do dandyskiego stylu, któremu hołduje teraz wiernie marka Vuitton. H&M sięga trochę dalej w przeszłość, powracając do stylu mężczyzny – wojownika, zdobywcy. Jakby się dobrze przyjrzeć, można wyraźnie zauważyć inspirację pierwszymi kolekcjami Yohji Yamamoto, który potrafił w sposób niemal perfekcyjny przedstawić kanciastymi krojami strój dawnych samurajów. Projektanci H&M postanowili również przemycić kilka stylistycznych elementów z poprzednich sezonów. Zamiłowanie do wszędobylskiej kratki, marynarskich motywów, długich chust i szali oraz wysokich butów odzwierciedla właśnie najnowsza kolekcja.
Przeglądając namiętnie sriliony modowych blogów coraz częściej natrafiam na bardzo ciekawy element zwany „body jewellery” oraz wszelkie zdobienia ubioru mające na celu właśnie takie cacka imitować. Pomysł jest naprawdę godny polecenia, wszak niektóre z tych świecidełek mogłyby swobodnie tworzyć samodzielny element ubioru, chociażby na kanwie zwykłego t-shirta. Poniżej znajdziecie kilka bardzo ciekawych, wyszperanych przeze mnie propozycji. Osobiście bardzo mi się podoba, a co za tym idzie zaczynam molestować coraz częściej wuja Google'a, celem znalezienia czegoś dla siebie ;) A Wy, co o tym sądzicie?
Project: Anne-Sofie Madsen
Project: CARNI (fall/winter 2010)
Photos & video by: Katja Hentschel
Photos & video by: Katja Hentschel
















