piątek, 24 czerwca 2011

Antyczni Bracia Thierry Mugler'a (+18)


Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem pokaz tej kolekcji, spodobała mi się od razu. Minimalizm kolorystyczny w połączeniu z nietuzinkowym krojem oraz wyraźnym dodatkiem / elementem spójnym, tworzy (przynajmniej dla mnie) kolekcję idealną. Kilka minut poźniej natknąłem się na materiał promujący kolekcję i... ość stanęła mi w gardle. Z zachwytu oczywiście. A jak sam tytuł wskazuje, rozbierzemy dziś mężczyznę Thierry Mugler'a na sezon wiosna/lato 2012.


Kim są Brothers of Arcadia?


Dyrektor kreatywny marki MUGLER - Nicola Formichetti w sposób niemal łopatologiczny dał odpowiedź w kilku notatkach prasowych, które zostały zamieszczone wewnątrz czarno-białego katalogu 'Brothers of Arcadia':

"Byłem zainspirowany pomysłem fantazji, marzeń i podglądania. Bardzo spodobał mi się pomysł połączenia 'mitologicznego mężczyzny' ze współczesnym Adonisem. Wszystko co znajdziecie w kolekcji, to mężczyźni począwszy od piłkarzy, surferów, poprzez gwiazdy porno, a skończywszy na klasycznych bogach mitologicznych."

Z czego składają się Bracia Muglera?


Szczerze? Niczym szczególnym nie powalają. Tylko, że właśnie dzięki ów prostocie kolekcja staje się czymś niepowtarzalnym. Idąc za słowami Formichetti'ego kolekcja rozpoczyna się od kilku beżowo nude'owych kreacji. Elementem zaskoczenie i na pewno spoiwem są dodatki idealnie imitujące zbroje starożytnych gladiatorów.

Następnie przechodzimy w lekkie tkaniny, ręcznie barwione, we wszelkich odcieniach szarości, granatu. Uwagę przykuwają jedynie symetryczne, kanciaste cięcia oraz dodatki rodem z "Gwiezdnych Wojen". Trochę cekin, trochę skóry i lateksu. Coś w stylu 'glamourous porn star'.

Przychodzi pora na mężczyzne eleganckiego. Jednak, żeby nie powiało nudą i tandetą, klasyczne gajery złamane zostały szyfonem, atłasami i pseudo-ortalionowymi wstawkami. Całość uratowała jedynie łamiące czerń kolorystyka górnych części garderoby, jednak kolory te w żaden sposób nie zaskakują (po raz kolejny). Jak co wiosny, już od kilku sezonów króluje brzoskwinka, wrzosik, oczojebna mięta i 'deep sky blue'.

Kolejno płynne przejście na fali rodem z tsunami do bożyszczy nastolatek i pań po menopauzie: facet-surfer. I tutaj zaczyna się chaos jak podczas otwarcia pierwszego media markta w Polsce. Star Trek miesza się z gladiatorem, wiosennymi kolorkami i niejaką gwiazdą porno, przy której nawet największemu samcowi by nie stanął.
Później już tylko coraz gorzej.

Coś o czym szanowny pan dyrektor artystyczny wspomnieć chyba zapomniał, czyli metro-man, który dzięki bogu nie ma nic wspólnego z komunikacją miejską. Jedyną alegorią jakiej się doszukałem to chyba tylko te szmaty idealnie odwzorowane na odblaski od roweru. Nie mogło tu zabraknąć ponadczasowego dżinsu, przereklamowanych bejsbolówek i najgorszego co mogło ujrzeć światło dzienne - tiszerta z logo projektanta.
To co mogę stwierdzić na chwilę obecną - kolekcja przeznaczona dla facetów zadbanych. I tych dobrze zbudowanych przede wszystkim. Wszak przynajmniej komicznie wyglądałby pan bez sześciopaka na brzuchu, który usilnie chciałby stać się przybranym bratem Muglera.











Promocja czy prowokacja?

Najbardziej zaskakującym elementem kolekcji o dziwo wcale nie jest sama kolekcja. Krótki film, który powstał (przynajmniej pierwotnie) w celu zwrócenia uwagi na szmatki z prędkością zeusowej błyskawicy odwraca od nich uwagę.
Reżyser Branislav Jankic idealnie połączył trochę tandetne i jednoznaczne porno z muzyką Jessica 6, zapominając chyba, że nie goła dupa a fantazja o gołej dupie jest czymś bardziej poruszającym. Uczucia mam mieszane, chociaż film, jako odrębne dzieło podoba mi się bardzo. Nie pomogły, a nawet trochę zaszkodziły nazwiska modeli tj. Travis Cannata, Matthieu Charneau i Justin Barnhill.

Szkoda tylko, że oglądając go czuję się trochę oszukany jak podczas Victoria's Secret Fashion Show, gdzie na pierwszym planie jest nie ubiór a modelka, która z siłą różdżki Harry'ego Pottera odwraca mą uwagę od szmaty. I zamiast zachwycać się kunsztem pracy projektanta, patrzę tylko na jej wybielone zęby, silikonowe cycki, implanty w dupie i doczepiane kudły...






10 komentarze:

Paweł Zegarow pisze...

Kolekcja robi mocne wrażenie, a i sama kampania do grzecznych nie należy :) Ciekawe jak to się sprzeda.

Łukasz Marciniak pisze...

to sie musi sprzedac! dobry marketing ponad wszystko ;)

Macaroni Tomato pisze...

Łukasz, fajnie, że znów piszesz. Uwielbiam twoje komentarze.

Łukasz Marciniak pisze...

bóg zapłać ;)

Miquell's World pisze...

Film przywodzi mi na myśl teledyski z ery Georga Michaela i Madonny, świetne wyczucie ciała mężczyzny. To się na pewno sprzeda!

Łukasz Marciniak pisze...

powiedzialbym, ze jest nawet odrobine ostrzejszy ;)

Lenny Lemonade pisze...

I ciekawie, i z pomysłem, i kontrowersyjnie.
No ciekawe, jak to pójdzie :)) Pewnie dobrze, zakładałabym.

pozdrówencje :)

Łukasz Marciniak pisze...

Kontrowersja to pojęcie względne ;)

Biurowa pisze...

Jako pani tuż przed menopauzą, do tego moher powiem, że nie robi to na mnie osobiście żadnego wrażenia. Ale ja się nie znam :)

Łukasz Marciniak pisze...

Nie znasz sie moze dlatego ze jestes jeszcze przed menopauzą ;)

Prześlij komentarz

Jeżeli komentujesz jako niezalogowany/niezarejestrowany to bardzo proszę o wpisanie imienia/nicku, gdyż ułatwi mi to odpisywanie na Wasze komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...